Close

Promocja muzyki w czasie koronawirusa

Atmosfera pandemii rzuca kłody pod nogi nam wszystkim. Nie inaczej jest z wielkoformatowymi gwiazdami. Mimo wszystko rok 2020 obfituje w muzyczne nowości, co w choć niewielkim stopniu koi serca miłośników muzyki. Znaczna część topowych, popowych artystów wydała w tym roku płyty lub kolejne single. Jak wygląda ich promocja w roku innym niż wszystkie?

 

Premiery płytowe w trakcie pandemii

Fani oczekujący na nowe wydawnictwa swoich ulubieńców tym razem musieli poczekać nieco dłużej. Nawet ponad 30 premier płytowych zostało przesuniętych z powodu pandemii koronawirusa. Ofiarami opóźnień padli m.in. Alicia Keys, Rufus Wainwright, Bon Jovi, The Killers, Dua Lipa, a także polscy artyści: Kasia Lins, czy Monika Brodka.

Początkowo zaplanowany na 10 kwietnia szósty albumu Lady Gagi – „Chromatica” przeniesiony został na 29 maja. W oświadczeniu piosenkarki, opublikowanym w mediach społecznościowych, czytamy: „[…]po prostu nie wydaje mi się właściwe, by wydać ten album, ze wszystkim co dzieje się podczas tej globalnej pandemii. Zamiast tego wolę, abyśmy poświęcili ten czas na szukanie rozwiązań.[…]”.
Nieco poważniej sprawa wygląda w przypadku wydawnictwa Sama Smitha. „To die for” miał zostać wydany 1 maja. Brytyjczyk doszedł do wniosku, że to nieodpowiednie, by wydać ten album, tak jak pierwotnie planował i zdecydował, że będzie kontynuować prace oraz zmieni tytuł wydawnictwa. Finalnie „Love goes” trafił w nasze ręce 30 października.
Pandemia dała też wielu artystom czas na pracę nad nowym materiałem. W ten sposób swoich fanów zaskoczyła Ariana Grande, która w październiku niespodziewanie zapowiedziała w mediach społecznościowych, że jeszcze w tym miesiącu wyda album.

 

Czy da się promować muzykę w czasie pandemii?

Najczęściej gdy myślimy o promocji albumu, nasuwa się nam towarzysząca jej trasa koncertowa. Wiele z nich, zaplanowanych na ten rok, zostało odwołanych lub przeniesionych. Za oceanem powszechną formą promocji były występy w popularnych talk-show, jednak na początku wybuchu epidemii wstrzymano ich produkcję. Część z nich później przeniosła się do sieci. Jak więc poradziły sobie gwiazdy z trudnościami spowodowanymi przez koronawirusa?

Choć wydaje się to nie lada wyzwaniem, to dla chcącego nic trudnego. Świetnym tego przykładem jest Miley Cyrus, która w sierpniu wypuściła na rynek singiel „Midnight Sky”, zapowiadający kolejny album Amerykanki. Artystka doskonale odnalazła się w świecie sparaliżowanym pandemią. Wzięła ona udział w organizowanym co roku iHeart Festival, który w całości odbył się w przestrzeni wirtualnej, a także w specjalnej inicjatywie „Save Our Stages”. Powróciła też ze znaną formułą „Backyard Sessions”. Podczas każdego z tych występów (oprócz wspomnianego już singla „Midnight Sky”) wykonała covery, które zrobiły ogromną furorę w internecie, to między innymi: „Heart of glass” grupy Blondie, „Zombie” zespołu The Cranberries, czy „Gimmie more” Britney Spears.

https://www.youtube.com/watch?v=bzVLoxrKg0I

 

Nietypowa forma wideoklipów

Jednym z nieodłącznych elementów promocji są towarzyszące singlom teledyski. W celu ograniczenia rozprzestrzeniania koronawirusa część artystów zdecydowała się na klipy, których realizacja nie wymaga spotkań dużych grup ludzi i długich nagrań. Sięgnijmy po „My future” Billie Eilish, czy „Hallucinate” Dui Lipy – oba w całości animowane. Popularne stały się też home videos, kręcone w domu przy pomocy kamery z ręki lub często jedynie smartfona. Z tej formy skorzystał Drake w teledysku do „Toosie slide”, ale przykład znajdziemy również na polskim gruncie – klip do utworu „Niedziela” Sorry Boys został zrealizowany właśnie w ten sposób.

Ariana Grande i Justin Bieber nagrali utwór, ze sprzedaży którego dochód przekazali na rzecz First Responders Children’s Foundation. Teledysk to pamiętnik z kwarantanny, nawołujący do pozostania w domu i forma podziękowania medykom; składa się z domowych, amatorskich filmików Ariany, Justina oraz materiałów nadesłanych przez fanów. Nie zabrakło tam również gwiazd, to m.in. Gwyneth Paltrow, Mila Kunis i Ashton Kutcher, Kendall i Kylie Jenner czy Jaden Smith. Na polskim gruncie fanów do wspólnego, domowego teledysku zaprosiła Natalia Przybysz.

https://www.youtube.com/watch?v=pE49WK-oNjU

 

Co z rozdaniami nagród?

Artystów za pracę nagradza się nagrodami – oni odwdzięczają się występami na ich rozdaniu. W tym roku MTV Video Music Awards zostało nagrane z wyprzedzeniem z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. To samo tyczy się występów w trakcie ceremonii. Część nagrodzonych za statuetki dziękowała zdalnie. Zdecydowanie największą gwiazdą tegorocznej gali była Lady Gaga. Nie tylko osobiście pojawiła się by odebrać statuetki (wyróżniona w 5 kategoriach, w tym nagroda specjalna), ale wykonała również medley utworów z najnowszej płyty – w tym utwór z Arianą Grande. Warto zaznaczyć, że przez cały czas obie Panie pozostały w maseczkach ochronnych.

 

Występy online to w tym momencie jedyna możliwość. Już na początku pandemii poszczególne portale (lub sami artyści) organizowały koncerty z domów gwiazd. Popularną serią było „Męskie Granie #wdomu”, uczestniczyli w niej m.in. Daria Zawiałow, Król, Krzysztof Zalewski oraz Mela Koteluk.

Zagraniczni artyści nie odstawali i wykonywali darmowe koncerty na swoich relacjach na żywo na instagramie. Z czasem zaczęli organizować nieco większe, biletowane występy, wśród nich wyróżnić można Billie Eilish, Nialla Horan i Dua Lipę.

https://www.youtube.com/watch?v=uK5zQ_PZF8g

 

Czego dusza pragnie?

Melomani nie potrafią wyobrazić sobie lata bez muzycznych festiwali oraz koncertów i pragną brać w nich udział. Choć początkowo zdawało się, że tradycyjne spotkania z muzykami nie będą możliwe, to w Polsce małe koncerty plenerowe mogły się odbywać. Zanim to jednak nastąpiło, Kasia Lins postanowiła wziąć sprawy we własne ręce. W maju wydała drugi album na polskim rynku, wizja koncertu online nie była dla niej wystarczająca. Obdarowała swoich fanów widowiskiem muzyczno-teatralnym. Za drobną opłatą można było wykupić dostęp do koncertu „Czego dusza pragnie?”; występ pierwotnie był dostępny jedynie przez dwa tygodnie. Zainteresowanie było tak duże, że po 3 miesiącach artystka zdecydowała się udostępnić film w serwisie YouTube.

https://www.youtube.com/watch?v=BF3-Wbqq_eQ

 

Choć w XXI wieku promocja w internecie nie jest niczym nadzwyczajnym, to w muzycznym świecie przeniesienie całości działań do internetu jest wyzwaniem. Znaczącą częścią artystycznej działalności, ale również zarobku, były koncerty i wystąpienia publiczne. Dziś słowo „publiczne” znaczy głównie „internetowe”. Sytuacja pandemiczna zmusiła artystów do adaptacji i szczególnej kreatywności. Kto by się spodziewał, że duże gwiazdy zagrają koncerty w naszych salonach, a my z utęsknieniem będziemy wyczekiwać powrotu do muzyki na żywo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *